O szkole
Uczeń
Dla kandydatów
Sport
Polecamy
Nauczyciel
Logowanie
| Z wizytą w Sejmie (3) |
|
|
|
| Wpisany przez Sławomir Wierzbicki |
| czwartek, 17 czerwca 2010 18:39 |
|
Do sali posiedzeń Senatu udaliśmy się długimi parlamentarnymi korytarzami. Bez emocji minęliśmy znudzonych oczekiwaniem na sensacje dziennikarzy telewizyjnych. Nie uniknelismy jednak emocji przed wyłożoną na holu księgą kondolencyjną.
![]() Tutaj znowu chwila oczekiwania na swoją kolei. Mogliśmy zatem podziwiać zakręcone do granic przyzwoitości schody, piekne literki i ... zwiedzić toaletę.
![]() W międzyczasie naszym milusińskim udało się rozbić na przepięknych podłogach dwa aparaty fotograficze. Gdyby czas oczekiwania się przedłużył straty byłyby zdecydowanie większe, ale czas postanowiła nam umilić Pani poseł Izabela Kloc (PiS) - prowadzone rozmowy były na tyle ciekawe, iż prawie udało nam się zmonotować koalicję w kolejnych wyborach parlamentarnych. Mówię prawie, gdyż Pani Poseł musiała udać się na umówione wcześniej spotkanie i nie ustalilismy wszystkich szczegółów.
![]() Podczas pobytu na sali obrad swoimi refleksjami na temat prac parlamentu podzielił się z nami Pan Andrzej. Warto było posłuchać o rzeczach, o których mówi się stosunkowo mało, gdyż nie nadają się na telewizyjne "newsy" - za mało w nich sensacji, a zbyt dużo zwyczajnej normalności.
Etap kolejny naszego zwiedzania to gabinety klubów parlamentarnych. Nim jednak obeszliśmy je prawie do końca postanowiliśmy skorzystać z wyjątkowej okzaji i uwiecznić się na fotografii z premierem Pawlakiem, który właśnie kończył konferencję prasową. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy Pan Premier zaproponował nam spotkanie i zaprosił do jednej z sal komisji sejmowych!
Po kilku minutach oczekiwania, spędzonych na piciu "parlamentarnej" wody, pojawił się nasz gospodarz. Trzeba przyznać, że takie zdjęcie to prawdziwy hicior!
![]() Ku mojemu zaskoczeniu Waldemar Pawlak poświęcił nam dużo czasu i z chęcią odpowiadał na zadawane niewygodne pytania. Na zakończenie wymusilismy na nim pokazanie telefonu komórkowego, bo słyszeliśmy, iż wie co dobre. Nokia Premiera rzeczywiście wyglądała na niezły kawałek metalu.
Po spotkaniu z Premierem dokończyliśmy zwiedzanie pomieszczeń sejmowych. Co prawda, Marszałek odgrodził się od intruzów barierką, ale przy pozostałych pomieszczeniach można było sobie pstryknąć kolejne fotki.
![]() Potem już tylko wizyta w Domu Poselskim, chwila refleksji w kaplicy i ... czas na obiad. Na całe nieszczęście nasi milusińscy nad posiłek w towarzystwie posłów przedłożyli zwykłego fast fooda. Myślę jednak, że z wiekiem im to minie.
Ciągu dalszego nie będzie. |
| Poprawiony: czwartek, 17 czerwca 2010 19:45 |
Nasz licznik






![]() | Dzisiaj | 64 |
![]() | Wczoraj | 381 |
![]() | Ten tydzień | 862 |
![]() | Ubiegły tydzień | 3466 |
![]() | Ten miesiąc | 3329 |
![]() | Ubiegły miesiąc | 9535 |
![]() | Od 06.2009 | 128866 |
Online (20 minut): 6
Twój IP: 38.107.191.114
,
Data: Wrz 08, 2010
Twój IP: 38.107.191.114
,
Data: Wrz 08, 2010














